"Wszyscy Słowianie są czcicielami ognia." (Ibn Rosteh, relacja arabska z pocz. IX w.n.e.)
C. Pietkiewicz w książce Polesie rzeczyckie przytoczył historię starca imieniem Akuła, który na kilka godzin przed śmiercią począł krzesać ogień. Widząc to, jeden z obecnych zapalił łuczywo od zwykłego ognia, na co konający miał rzec: “Nie potrzeba mi waszego ognia na tamten świat; ja chcę zobaczyć ostatni raz boży ogień ze świętego krzemienia.” Obrazuje to stosunek naszych przodków do tego świętego żywiołu. Prof. Kazimierz Moszyński w Kulturze duchowej Słowian napisał dobitnie: „Ogień – powiada Białorusin i Ukrainiec – trzeba szanować tak jak Boga” i jakby na dowód tego uczy swe dzieci bogiem go nazwać.
Ogień, jak wszystkie pojęcia magiczne, nie jest tu rozumiany tylko dosłownie. Stanowi symbol czegoś wykraczającego poza jego materialną manifestację. Magiczne myślenie w kulturze tradycyjnej cechowało się wyrażaniem transcendencji poprzez analogię do zjawisk z życia codziennego, ale bez sprowadzanie ich duchowego wymiaru do materii. Mówiąc nieco prościej - ogień ziemski jest najbardziej znaną ludzkości manifestacją ognia, jego epifanią. Nie jest to jednak ogień czysty, idealny, ani jedyny możliwy do pomyślenia.
Z magicznej perspektywy można powiedzieć, że cały świat (Jawia) jest materią uporządkowaną przez ogień. Cechuje go dynamizm, zmienność, ulotność. Wszystko co żyje walczy o przetrwanie (przypomnijmy kult Swarożyca w Radogoszczy, który zyskał tam cechy bóstwa wojennego). Istoty żywe, idee, imperia i cywilizacje, pory roku i epoki - rodzą się i umierają, replikując się w kolejnych generacjach. Jeśli Prawia jest stałością i światłem, a Nawia chaosem i ciemnością, to możemy uznać, że Jawię trawi wieczny ogień.
Według rekonstrukcji mitu o Swarożycu (Mit o Swarożycu) w praczasie narodziny syna Swaroga były konieczne, aby ukonstytuować trójdzielność świata. Dzięki swoim mocom mediumicznym, Swarożyc jako jedyne bóstwo jest w stanie podróżować między światami. Co prawda według mitologii słowiańskiej istnieją okresy, gdy dane bóstwo okresowo zostaje powiązane ze sferą inną niż zazwyczaj (Jarowit porwany przez Welesa do Nawi, Rod odwiedzający noworodka na ziemi podczas święta rodzanic, Strzybóg unoszący dusze do Wyraju), ale tylko Swarożyc może przemieszczać się we wszystkich konkretyzacjach (niebo — ziemia, ziemia — podziemia, niebo — podziemia) w dowolnym momencie. To również za jego sprawą Weles, pierwszy władca ziemi, został strącony do Nawi, którą włada po dziś dzień.
Jeżeli świat obecny ma jakikolwiek cel, jest nim porządkowanie przez ogień materii w coraz wyższe, bardziej skomplikowane formy. Słabe i nieudane przemija, albo zostaje zahartowane. Światem zdaje się rządzić ciągła akcja i zmiana. W Rygwedzie poeta opisując początek wszechświata stwierdza, że embrion kosmosu (w symbolice i wierzeniach Słowian będzie to kosmiczne jajo) zrodziło się siłą wewnętrznego żaru. Przekazy mówią również o tym, że gdy Żmij się uwolni z okowów nałożonych na niego przez Peruna, nastąpi koniec świata, a ziemię zaleje woda i spali ogień. W żywiole ognia zawiera się więc nasz początek i koniec, kreacja i destrukcja.
Przesłaniem Swarożyca jest imperatyw wiecznego rozwoju, swoisty nietzscheanizm rozumiany jako ciągłe pokonywanie samego siebie i dążenie do czegoś wykraczającego ponad to, co istnieje i istniało dawniej. Namawiam do refleksji nad tym każdego rodzimowiercę, któremu dane będzie następnym razem stanąć w kręgu i obcować ze świętym ogniem.
Jarowoj

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz